Czy osoby walczące o swoje prawa muszą być negatywnie odbierane przez otoczenie?

W życiu każdego człowieka pojawiają się sytuacje, w których trzeba zawalczyć o jakaś sprawę i iść na konfrontacje z osobami, które miały z nami dobry kontakt. Walkę o swoje prawa określa się jako awanturnictwo czy niedostosowanie społeczne. Człowiek, który nie zgadza się np.: z wyliczeniem spółdzielni odnośnie do wysokości opłaty za ogrzewanie stara się to wyjaśnić. W trakcie wyjaśniania słyszy, że ma zły dzień i szuka powodów do kłótni. Oczywiście jest to tylko przykład, który pokazuje, że czasami człowiek chcąc coś wyjaśnić, zostaje uznany za awanturnika. Dzieje się tak, dlatego że każdy człowiek chciały mieć zawsze rację i nie zawsze jest w stanie przyznać, że do szło do pomyłki na niekorzyść osoby, która chce coś wyjaśnić. Sytuacje, jakie zachodzą w życiu każdego człowieka, zmuszają nas do podejmowania niekiedy niepopularnych decyzji, które odbierane są przez otoczenie negatywnie. Kolejnym przykładem z życia wziętym jest niesłuszne zwolnienie z pracy. Człowiek udaje się do sądu pracy, aby udowodnić, że aby rozwiązać umowę o pracę na czas nieokreślony, musi być konkretny powód. Osobę taką uważa się za kłótliwą i niedostosowaną do społeczeństwa. Jest to oczywiście krzywdząca opinia, ponieważ człowiek walczy tylko o swoje prawa. Możliwość walki o swoje prawa przed sądem jest podstawowym prawem konstytucyjnym każdego człowieka. Walka o swoje prawa nie może być w żaden sposób odbierana jako coś negatywnego. W krajach rozwiniętych poszanowanie praw jednostki jest elementarnym prawem każdego człowieka, nikogo nie dziwi ani nie szokuje rozwiązywanie trudnych sporów na drodze sądowej. Nikt nie odbiera tego jako próby szukania konfliktu czy wyładowywania się na otoczeniu. Zły odbiór przez otoczenie czasami widoczny jest już wśród dzieci. Dyskusja ucznia z nauczycielem odbierana może być przez otoczenie jako próbę wpłynięcia na nauczyciela, aby poprzez kłótnie podnieść stopień. Dlatego też np.: studenci, którzy chcą uniknąć takich sytuacji, nie wnoszą zastrzeżeń do ocen, mimo że czasami mają racje i stopień powinien być wyższy. Nie chcą się nikomu narażać i wolą siedzieć cicho niż mieć wrogów na uczelni. Dawniej nie zdarzało się, aby uczeń czy student podawał szkołę do sądu w celu egzekwowania swoich praw. W czasach współczesnych zdarza się to coraz częściej i wizyta prawnika wynajętego przez ucznia w szkole nie jest niczym nadzwyczajnym. Standardy, jakie wyznacza system prawny, pozwalają każdemu człowiekowi na równą walkę z każdym podmiotem czy instytucją, która łamie prawa człowieka. W demokracji najważniejsza jest jednostka i jej prawa, które wyznaczają standardy codziennego funkcjonowania. W krajach, w których demokracja istnieje o wiele dłużej, niż w Polsce człowiek na każdym kroku ma poczucie sprawiedliwości i wie, że każdy jest równy wobec prawa. Bez względu na pochodzenie czy status finansowy, który nie ma wpływu na sprawiedliwość. W krajach takich obywatel ma wiele więcej narzędzi do walki o swoje prawa. Dlatego też człowiek nie powinien bać się walczyć o swoje prawa, a jeśli zachodzi taka potrzeba to skutecznie w tym kierunku działać.