Czy rynek szybkich pożyczek może zacząć się kurczyć?

Szybkie pożyczki gotówkowe to produkty finansowe, które cieszą się coraz większym powodzeniem. Zyski prywatnych firm pożyczkowych w Polsce rosną z roku na rok i wiele z nich poszerza swoją działalność na inne kraje. Chwilówki SMS, chwilówki online, pożyczki chwilówki czy pożyczki online są coraz częściej zaciągane przez osoby nieposiadające żadnego zadłużenia. Nie każdy chce podpisywać umowę długoterminową i szuka czegoś szybkiego na jasnych zasadach. Niestety wzrost konkurencji na rynku nie idzie w parze z obniżanie kosztów udzielenia takiej pożyczki. Zdarzają się firmy pożyczkowe, które udzielają pożyczek np.: w kwocie 200tyś zł pod zastaw nieruchomości. Zysk, jaki czerpią z takiej działalności, jest ogromny, ponieważ podpisując umowę, należy podpisać dokument o zajęciu nieruchomości w przypadku niespłacenia pożyczki. W skrajnych przypadkach dochodzi do sytuacji, w których firma pożyczkowa zajmuje mieszkanie, zarabiając na tym ogromne pieniądze. Firma taka nie musi chodzić po sądach, bo klient podpisał odpowiednie dokumenty. Oczywiste media tego typu sprawy nagłaśniają, psując wizerunek całej branży. Na szczęście firm tego typu jest niewiele, a większość nie przyjmuje zastawów w postaci nieruchomości. Podstawą udzielenia pożyczki jest zaświadczenie o osiąganych dochodach. Jeśli nie posiada się odpowiednich dochodów, to można dać w zastaw jakieś ruchomości. Nie ma możliwości zaciągnięcia pożyczki tylko na dowód. Rynek szybkich pożyczek gotówkowych nie musi się czuć zagrożony, ponieważ strategia, według jakiej funkcjonują, jest bardzo jasna i klarowna. Pożyczane są niewielki kwoty na krótki czas. W porównaniu z bankami firmy pożyczkowe mają o prawie 5% większą opłacalność zaciągniętych zobowiązań.
Aby móc realnie ocenić rynek pożyczkowy w Polsce należałoby uruchomić biuro informacji pożyczkowej, które pokazałoby realną kondycje branży. Z jednej strony mówi się o coraz większym poziomie zadłużenia Polaków, a z drugiej zwiększone nakłady na reklamę firm pożyczkowych. Jeśli firma inwestuje coraz więcej, to znaczy, że musi zarabiać. Żadna z firm pożyczkowych nie publikuje swoich wyników finansowych i tak naprawdę nie wiemy, czy zarabia, czy też nie. Brak transparentności wielu firm pożyczkowych może w pewnym momencie doprowadzić do skurczenia rynku, aczkolwiek wcale tak nie musi być. Spora część klientów firm pożyczkowych nie potrafi realnie ocenić, co wchodzi w skład kosztów pożyczki. Jeśli firma pożyczkowa wydaje co roku miliony złotych na reklamę, to logiczne jest, że zostanie to wrzucone w koszty. Im wyższe koszty ponosi firma pożyczkowa, tym wyższy koszt udzielenia. Jest to logiczne działania, które wynika z praw ekonomi. Największą częścią składową kosztów pożyczki są środki przeznaczone na reklamę oraz rezerwy na niespłacone pożyczki. W przypadku niektórych firm jest to prawie 50% kosztów udzielania pożyczki. Nie każda firma jednak wydaje miliony złotych na reklamę, a mimo to koszty i tak są na porównywalnym poziomie z firmami, które ponoszą realne koszty. Statystyki pokazujące co wchodzi w skład kosztów pożyczki, mogą sprawić, że społeczeństwo przestanie wierzyć w mity mówiące o wielkich zyskach firm pożyczkowych, które dorabiają się na ludzkiej biedzie. Firmy, które ponoszą koszty na reklamę i zatrudniają wielu pracowników niekiedy na 1000zł pożyczki, zarabiają 18zł. Ukrywanie informacji przed pożyczkobiorcami jest poważnym zagrożeniem, które może skurczyć Polski rynek pożyczek pozabankowych.