Dobre i złe treści w sieci

0
(0)

Dobre i złe treści w sieci. Staram się omijać pewne strony, których czytanie może nie wyjść mi na zdrowie. Mówię tu głównie o miejscach w internecie, gdzie kwitnie negatywność w myśleniu i pisaniu. Nie wiem czemu, ale nie jest ich niewiele. Niektórzy ludzie poświęcają się złości i frustracji z jakąś dziwną pasją. Gromadzą wokół siebie podobnych sobie akolitów negatywności i razem prowadzą taką dziwną działalność. Dużo jest w internecie pisaniny, która skierowana jest przeciw komuś. Najczęściej są to jacyś nieszczęśni celebryci. Bywa, że za cel obierany jest ktoś, kto jest po prostu inny niż wszyscy. Smutne to, ale widać jest to element ludzkiej natury. W końcu trudno żeby ludzie zmieniali się na lepsze pod wpływem anonimowości. 
Z pewnością jasne jest, że staram się omijać takie blogi i strony. Nie interesują mnie czyjeś przywary i nie potrzebuję czuć się lepsza od popularnej osoby. Napisałam „czuć się lepsza”, bo popularne „hejtowanie” daje tylko złudzenie wyższości. Człowiek myśli sobie: jakoś „przegoniłem” tą osobę, która wydaje mi się lepsza niż ja. To musi znaczyć, że jestem świetny! Nic bardziej mylnego. Nurzanie się w negatywności może sprawić najwyżej, że nam samym jest gorzej. Należy tu wyjść poza wąską perspektywę szybkiej gratyfikacji i zastanowić się, w jaki sposób moje myśli kształtują na dłuższą metę mój obraz życia? Mentalna „inwestycja” w złe myśli to inwestycja w sabotowanie swojej własnej osobowości. Nie jestem oczywiście psychologiem, ale wydaje mi się, że ciężko nie zgodzić się z ideą odpowiedzialności za własne emocje i ich pozytywny, bądź negatywny wpływ. 
Wolę czytać w internecie pozytywną informację. Komuś coś się udało, ktoś ma fajny pomysł – jestem za. Dobra jest też pozytywna, konstruktywna krytyka. Można wiele nauczyć się od ludzi, którym zależy. Nie ma tu znaczenia pole działalności. Dobre słowa dają dobre myśli, a te mogą zmienić się w dobre czyny, jeśli ma się wystarczająco dużo motywacji i woli działania. 
Oprócz tego czasem lubię informację lekką w formie i treści. Czasami dużo mi daje coś prozaicznego, ale napisanego z odpowiednim nastawieniem.

Jak oceniasz nasz artykuł?

0 / 5. 0

Dodaj komentarz